Dereszowska, Glinka, Pakosińska, Zielińska, Jungowska ramię w ramię. Nie na scenie, ani nie na bankiecie. W walce. Z czym? Z rakiem szyjki macicy. Dlaczego? Bo co roku prawie cztery tysiące Polek dowiaduje się, że go ma. Codziennie aż pięć z nich umiera.
Można tego uniknąć, wystarczy regularnie chodzić na badania cytologiczne. Właśnie do tego przekonują ambasadorki kampanii „Piękna, bo zdrowa”- dwanaście polskich gwiazd – aktorek, dziennikarek i prezenterek telewizyjnych: Anna Dereszowska, Edyta Jungowska, Katarzyna Pakosińska, Katarzyna Zielińska, Katarzyna Glinka, Agnieszka Popielewicz, Anna Wendzikowska, Ewa Pacuła, Maja Hirsch, Aleksandra Mikołajczyk, Marzena Sienkiewicz (która wygrała walkę z chorobą) i Agata Młynarska. Kampanii patronuje prezydentowa Anna Komorowska.
Znane Polki zapowiadają, że zrobią wszystko, co w ich mocy, by do naszego kraju przestali przyjeżdżać lekarze z całego świata, by zobaczyć jak wygląda zaawansowane stadium raka szyjki macicy. Bo, niestety, najpoważniejsze stadia choroby występują właśnie w Polsce. A wszystko dlatego, że niewiele kobiet wykonuje regularne badania. Zaledwie trzydzieści procent z nas systematycznie chodzi na cytologię, którą powinno się wykonywać minimum raz w roku. Inny szokujący fakt: połowa na cytologii nigdy nie była…

Kampania „Piękna, bo zdrowa” ma uświadomić nam - zabieganym kobietom – że istotą piękna jest zdrowie, o które musimy zadbać same. Dlatego też promuje modę na cytologię i szczepienia przeciw wirusowi HPV.
Rak szyjki macicy nie jest chorobą dziedziczną, ani uwarunkowaną genetycznie. Jest skutkiem zakażenia wirusem HPV (Human Papilloma Virus), przenoszonym drogą płciową. Ten „cichy zabójca”, może rozwijać się w ciele kobiety przez wiele lat, bez występowania objawów zewnętrznych. Nie musi być chorobą śmiertelną, wykryty we wczesnym stadium jest całkowicie uleczalny farmakologicznie.
Kampanię organizuje Kwiat Kobiecości (Ogólnopolska Organizacja na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy), założony w 2005 roku przez Idę Karpińską, która kilka lat temu wygrała walkę z chorobą. I której się kiedyś zdawało, że na raka chorują inni i że jej to nie spotka. -
Długo nie mogłam i nie chciałam w to uwierzyć. Byłam młoda, miałam 34 lata, kochającego męża, z którym powoli planowałam macierzyństwo, wspaniałą pracę stylistki i wizażystki w czasopismach kobiecych i telewizji - i ciągle nowe plany na przyszłość. Nie było w nich miejsca na chorobę, zwłaszcza na taką chorobę, jaką jest nowotwór – mówi. Dziś potrafi się przyznać do błędu sprzed lat. -
Wydaje nam się, że dopóki nie wiemy, jesteśmy zdrowe. Jest wprost przeciwnie, bo tylko wiedza o własnym stanie zdrowia, może ocalić nam życie. Nie należy się obawiać pozytywnych wyników cytologii, jeśli nowotwór zostanie wykryty we wczesnym stadium i możemy go pokonać. Drugi czynnik dotyczy kolejnego tabu związanego z życiem intymnym. Dla wielu kobiet w Polsce wizyta w gabinecie ginekologicznym pozostaje nadal czymś wstydliwym. Nie rozmawiamy też o własnym zdrowiu intymnym między sobą, więc nie mamy szansy nawzajem przypominać sobie o profilaktyce. A o potrzebie badań cytologicznych trzeba mówić głośno, nie na ucho, bo tylko wspólnie, my kobiety, łącząc siły i rozumiejąc swoje słabości jesteśmy w stanie zmienić te dramatyczne statystyki śmiertelności RSM w Polsce. Inny ważny czynnik dotyczy naszej własnej mentalności. W natłoku codziennych obowiązków dbamy o wszystkich tylko nie o siebie, a jak już znajdziemy wolną chwilę, zapominamy o tym, co powinno być dla nas najważniejsze. Na kosmetyczkę, fryzjera jakoś potrafimy znaleźć czas, podczas gdy na wizytę u lekarza już niekoniecznie. Chcemy być piękne, choć pomijamy kluczową sprawę: własne zdrowie.

Ambasadorki kampanii "Piękna, bo zdrowa" będą namawiać Polki, aby - tak jak one - nie na ucho, a głośno, mówiły, że zrobiły cytologię. W weekend 28 i 29 stycznia w wybranych centrach handlowych m.in. w Słupsku, Zielonej Górze, Wrocławiu będzie można skorzystać z darmowych porad z zakresu mody, diety, fitness, kosmetyki, makijażu i fryzjerstwa. Przede wszystkim jednak nie zabraknie tam stanowisk organizatora kampanii – Kwiatu Kobiecości, którego przedstawicielki będą nakłaniać do profilaktyki raka szyjki macicy przy wsparciu wybranych ambasadorek. W tym czasie w portalu Centrum Telemedycznego Qzdrowiu.pl (
www.qzdrowiu.pl) można będzie skorzystać z bezpłatnych wideokonsultacji lekarskich.
Do kampanii przyłączyło się też ponad 70 gmin biorących udział w konkursie „Zdrowa Gmina” organizowanym przez Narodowy Fundusz Zdrowia i Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych.
Dlaczego znane Polski na plakatach promujących akcję wystąpiły w czerwonych sukienkach? Namówiła je do tego Ida Karpińska, która w okresie oczekiwania na operację usunięcia raka szyjki macicy - kupiła sobie czerwony szlafrok, ręcznik, koszulkę nocną oraz kapcie.
- Nie wiem dlaczego, ale wtedy czułam, że ten kolor jest mi potrzebny, dawał mi energię - wspomina.
Dziś energii chcą nam dodać panie spoglądające z plakatu. Nie ociągajmy się. Dajmy się namówić na cytologię. By wieczorów, w które będziemy mogły założyć czerwoną sukienkę, było jak najwięcej.